"Gdy wszyscy więźniowie wysypali się na ulicę, z głębi wozu ukazał się Janek gramoląc się na czworakach przez ławki. Ogolona głowa, twarz zielono-żółta, zapadnięte policzki, olbrzymi siniec pod okiem, sine uszy. Wielkie oczy szeroko otwarte, patrzące na nas. Porwaliśmy go na ręce. Każde dotknięcie go przez nas wywoływało krzyk bólu.”
wiecej
wiecej
{ 0 komentarze... » Tak odbili kolegów z rąk Gestapo. 71. rocznica Akcji pod Arsenałem – pierwszej takiej w czasie wojny read them below or add one }
Prześlij komentarz