Krzysztof Bondaryk jako szef ABW jeden jedyny raz osobiście zawoził kogoś do siedziby ABW celem złożenia przez taką osobę zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Bondaryk dodał, że tak się stało, ponieważ w drugim samochodzie (gdzie czekali trzej funkcjonariusze ABW z kierowcą) nie było miejsca, a u niego był w samochodzie służbowym tylko kierowca - podczas jazdy on siedział koło tego kierowcy, a płk. Leszek Tobiasz na tylnym siedzeniu.
wiecej
wiecej
{ 0 komentarze... » Sumliński przepytywał Bondaryka, czyli początki "afery marszałkowej". Co zeznał były szef ABW read them below or add one }
Prześlij komentarz