Zagadnął mnie kiedyś myśliwy, nie znający moich przekonań, i pochwalił się swoją łowiecką skutecznością. Tyle i tyle koziołków, tyle i tyle lisów i zajęcy rocznie przynosi do domu. Z tego co opowiadał ani miłość do lasu, ani świadomość ekologiczna – nie przebijała. A jedynie chęć zaimponowania łupem, lepszym niż kolega...
wiecej
wiecej
{ 0 komentarze... » Grudniowe polowanie z nagonką, czyli obława, obława - zupełnie bez przenośni. Polski myśliwy strzela we wszystko co się rusza... read them below or add one }
Prześlij komentarz